HEJ
Udało mi się poprowadzić warsztaty decoupage i sama jeszcze się zastanawiam jak ja to zrobiłam i dałam sobie radę z tremą hm ,,, dałam rade no poza kilkoma wpadkami by od powiedzieć na wszystkie pytania które się pojawiały grupa liczyła ze mną 15 osób tylko jednej uczestniczce coś wypadło i nie dotarła szkoda .......
moje drogie początkowo miałam boja bo przygoda z decoupagiem jest tylko moją przyjemnością nawet nie pomyślałam sobie nigdy że będę mogła coś komuś podarować tylko gadaniem i przy okazji mieć dobrą zabawę hi hi
i nie tylko takie warsztaty uczą wielu nowych rzeczy
odwagi
bo z chęcią poprowadzę kolejne warsztaty hm ... choć sama muszę zaczerpnąć nowej wiedzy
na temat spękań i podobają mi się ikony i na taki kursik chcę się wybrać !
przed warsztatami zrobiłam szafeczkę na klucze lawendową dla miłej osoby którą sobie bardzo cenie za dobro które ma w serduchu i dzieli się bez opamiętania tak tak dziś żadko spotyka się takie bratnie dusze ....
Lawenda moje drogie już niedługo doczekamy się jej w naszych ogródkach tym czasem serwetkowy szał nam pozostaje więc cieszmy się tym co mamy
napis zrobiłam za pomocą szabloniku niestety nie pamiętam adresu ani linka jak znajdę to dodam....
najważniejszym dla mnie momentem całej pracy było ozdobienie kredensu który czekał na swoje 5 minut kredens jest własnością świetlicy i już nie straszy to teraz zupełnie inna bajka tchnęłam w niego powiew wiosny ... nie było łatwo bo trzeba było go oczyścić z lakieru cała byłam w pyle i nie sama bo wsunmie koleżnke trochę podkusiłam i mi pomagała gdyby nie jej pomoc to bym poległa i nic z tego by nie było nadal by stał taki marny i brzydki jak stary grat ...
na chwilę obecną jest zrobiony na etapie podstawowym czyli pobielony przetarty i naklejone są motywy kwiatowe zostało cieniowania i lakierowanie i jeszcze dobielanie bo na warsztatach był tylko czas na pokazanie pewnych elementów krok po kroku co zrobić by było takie och ach sam pamiętam moje pierwsze warsztaty jako uczestnik ale byłam szczęśliwa że ja sama umiem coś zrobić sama radość wielka
a tak wygląda mój świetlicowy mebel tadammmmmm i jak podoba się wam bo mi bardzo i to w jakim szybkim czasie był zrobiony a wycięte kwiatki chyba przez tydzień bym się tym bawiła gdybym sama miała zrobić
no dobra kredens pozostaje Jeszce do wykończenia i jeszcze pokaże wam mój obrazek jaki zrobiłam pokazując krok po kroku jak uzyskać taki efekt postarzanie może nie jest to super praca ale mi się podoba
na dziś tyle bo nie mam więcej fotek ale pokaże kolejne prace niebawem bo teraz po prostu padam do miłego buziaki
Wspaniały kredens.Jest fenomenalny:) Uwielbiam lawendę.:)Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie http://waniliowylawendowybialy.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńCześć miło mi tu gościć ślicznie tu u Ciebie,piękne prace, dlatego też zapraszam Cię do mnie po odbiór wyróżnienia!
OdpowiedzUsuńFajne musi być takie prowadzenie warsztatów... Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPiękne te Twoje prace. Kredensik CACUSZKO!!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Elu było super, zabawa przednia a efekty ooooo zachwycają. Napaliłam się na decoupage i tylko patrzę co padnie moją ofiarą.
OdpowiedzUsuń